• Niesiemy pomoc ofiarom księży pedofilów

    zapewniamy telefon zaufania, pomoc prawną, psychologiczną i grupę wsparcia
  • Żądamy ukarania sprawców

    i odsunięcia ich od pracy z dziećmi
  • To nie Twoja wina

    całkowitą winę ponoszą sprawcy i osoby, które ich ukrywają
  • Walczymy z przyczynami pedofilii

    edukujemy i podejmujemy działania prewencyjne
  • Walczymy o odszkodowania dla ofiar księży

wersja polska english version

Błędne koło milczenia. Nadużycia seksualne w polskim Kościele.

Błędne koło milczenia. Nadużycia seksualne w polskim Kościele.

Od dwunastu lat skandale pedofilskie z udziałem duchownych wybuchają na całym świecie. Czemu taki skandal nie wybuchł w Polsce? Mamy najwidoczniej nadzwyczaj uczciwych księży. Albo problem ciągle zamiatany jest pod dywan. Sam zakreśl w kółeczko poprawną odpowiedź.

Polscy duchowni bardziej moralni?

Niestety nie mamy żadnych podstaw aby zakładać, że nasi księża są lepszymi ludźmi, a ich ofiar – niewinnych, skrzywdzonych dzieci - jest mniej niż w USA, Kanadzie, Meksyku, Brazylii, Kenii, Australii, Holandii, Belgii, Irlandii, Niemczech, Argentynie, Austrii, itd. Rzecznik Komisji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch sugerował nawet, że Polacy są moralnie wyżsi niż inne narody (Overbeek 2013). Jak więc to możliwe, że Polacy kradną, mordują, cudzołożą i kłamią zupełnie tak jak inni Europejczycy?

Cesarz jest nagi

Trzeba więc spojrzeć prawdzie w oczy – w Polsce ukrywa się księży pedofilów przed świeckim wymiarem sprawiedliwości. Jak wiele ofiar milczy? Ilu nieletnich przechodzi traumę dzieciństwa? Szacunkowo może to być kilkadziesiąt tysięcy ofiar, ale oficjalnych danych nikt nie zbiera.

W zeszłym roku […] wysłaliśmy listami poleconymi do Konferencji Episkopatu Polski i wszystkich diecezji w Polsce pytania o skalę problemu w naszym kraju. Odpowiedział rzecznik Komisji Episkopatu Polski - ks. Józef Kloch. Dowiedzieliśmy się od niego m.in., że polski Kościół nie zbiera informacji od biskupów na ten temat "ze względu na dobro ofiar". Czyli, że nie zna skali problemu (TokFM).

Kościół utrzymuje, że tego nie da się ustalić. Policja, służby więzienne i Ministerstwo Sprawiedliwości nie posiadają danych na ten temat. Dysponujemy tylko informacjami medialnymi. (Overbeek 2013).

Ilu księży nie poniosło kary za krzywdzenie dzieci, ilu nie zostało odsuniętych od pracy z nieletnimi? Te pytania pozostają ciągle bez odpowiedzi. Jednak już samo zainteresowanie naszą Fundacją ze strony poszkodowanych zdradza, że mamy do czynienia z tykającą bombą.

Katalizator potrzebny od zaraz

Z pozoru sytuacja w Polsce bardzo przypomina sytuację z zagranicy. Odsetek skazanych za pedofilię księży jest w Polsce porównywalny do tego, co było znane amerykańskiej opinii publicznej, zanim skandal wybuchł tam na ogromną skalę. Do naszej Fundacji każdego tygodnia zgłaszają się nowe ofiary księży.

Powraca więc pierwotne pytanie: dlaczego ta bomba nadal nie wybuchła?

Media

Warto przyjrzeć się temu, co było katalizatorem eksplozji za granicą. Ogromną rolę na samym początku niewątpliwie odegrały media, które silnie włączyły się w wykrywanie skandali.

W Polsce natomiast przypadki księży pedofilów traktuje się jako tanią sensację i żyje się tym tematem jeden dzień, w konsekwencji czego ofiary nadal pozostają same. Media nie zadają Kościołowi niewygodnych pytań, nie pytają o hierarchiczność czy współodpowiedzialność kurii. Polska już w zeszłym roku miała możliwość „wyjścia z milczenia”, ale media dużo bardziej niż drążeniem tematu przyczyn pedofilii w Kościele zainteresowały się wydumaną „ideologią gender”.

Wykres przedstawia wzrost wyszukiwania słowa "gender" w Polsce w wyszukiwarce Google. Wzrost zaintetesowanie "gender" pokrywa się z wybuchem skandali pedofilskich w polskim Kk (sprawa dominikańska). Źródło: GoogleTrends

Instytucje Państwowe

Za granicą - oprócz mediów - bardzo istotna była też reakcja instytucji państwowych. Zazwyczaj rządom krajowym udawało się wypracować zasady współpracy z biskupami i wtedy sam Kościół otwierał swoje archiwa, i włączał się w tworzenie raportów na temat molestowania dzieci.

W Polsce strona rządowa ignoruje temat molestowania i gwałtów na nieletnich, dając ciche przyzwolenie na dalsze cierpienia niewinnych dzieci. A przecież premier deklarował w Gdańsku: „dość klękania przed kościołem”. Są to niestety tylko puste słowa. w Polsce zaledwie jedna partia chciałaby pomóc ofiarom księży pedofilów. Sensownym krokiem byłoby utworzenie komisji z autorytetami polskiego życia publicznego - gorąco liczymy na jej powstanie w najbliższym czasie.

Błędne koło w ruchu

Ofiary boją się wpływów, które Kościół podobno wszędzie ma. Politycy boją się Kościoła, albo raczej jego rzekomego wpływu na elektorat. W mediach panuje rodzaj politycznej poprawności, która każe ostrożnie pisać o sprawach kościelnych.

Ten lęk utrzymuje błędne koło w ruchu: media mało robią, bo ofiary milczą. Ofiary milczą, bo nie ma co liczyć na reakcje instytucjonalne. Instytucje – kościelne i państwowe – nie działają, póki nie czują presji ze strony mediów. A media mało robią, bo ofiary milczą. (Overbeek 2013).


 

Marysia Mucha

Komentarze i opinie